Bez kategorii

Pierwszy kwartał kończy się – smrodem – się trzeci kwartał zaczyna.

Na rozpoczęcie regularnego biegania wybrałem sobie początek lipca. Pogoda piękna, nawet jeśli nienadzwyczajna jak na porę roku. Jasno wcześnie, jasno do późna. Wiaterek delikatny i to z rzadka. Sprzętu nie trzeba, prócz butów rzecz jasna, żadnego właściwie. Jakieś spodenki, koszulka okolicznościowa – bawełniana, w które organizatorzy najróżniejszych imprez hojnie mnie obdarowali przez ostatnie lata.
Że regularnie będę biegał przez kwartał nie wiedziałem oczywiście, bo za bieganiem nie przepadałem specjalnie. Ale kontuzja wyeliminowała mi z ruchowego menu moją obecnie najulubieńszą aktywność. A coś trzeba robić, nawet wielki Bibi Jan się zestarzał.
Teraz się chłodniej zrobiło, trochę trzeba w ubrania się dozbroić. Zwalnianie, kiedy wiaterek chłodny owiewa, a plecy spocone – może być niezdrowe. Bez zwalniania też raczej niezdrowo. No to sobie będę outfit kompletował powolutku. Nie o tych przemyśleniach początkującej szafiarki chciałem jednak wspomnieć.

O czymś innym zupełnie, o czymś strasznym, śmierdzącym, samolubnym, nieodpowiedzialnym. O czymś co mnie oburza, co nie powinno mieć miejsca, co nas zatruwa, psuje naszą planetę, w niwecz obraca całą przyjemność z porannego bieganka. Z wieczornego też  zresztą.
Otóż zaczęto w piecach palić, tego nie da się nie zauważyć, nie poczuć, zignorować. Piękne domy jednorodzinne, mniej piękne. Dokończone i wciąż nieotynkowane. Na kredyt i spłacone. Nowe i od lat w najbliższej okolicy. Niestety – nie jeden, nie dwa. To straszne – z ich kominów unoszą się dymy spalanych śmieci – worków, butelek, papierów, pudełek. Duszące, kwaśne, jasne, ciemne, ciężkie i opadające na drogi i chodniki. Trujące.
Spacer, powrót z pracy, bieganie – stają się okropnie nieprzyjemne i niezdrowe. Nikt nie udowodni mi, że cokolwiek to usprawiedliwia. To nieodpowiedzialność, egoizm, zbrodnia.

Może Ci się spodoba
Lek na największą niegodziwość
Wesołych Świąt
Administratorka Barbasia

Zostaw komentarz

Twój komentarz*

Twoje imię*
Twoja strona